Chronica Imperii Cavernae Behemoth
28 lutego 2009 / Osada / autor MiB
Diabeł spokojnie siedział w bujanym fotelu w swym warsztacie i geronciał, gdy usłyszał energiczne pukanie. Piekielnik czym prędzej wstał, by powitać gościa, lecz nim udało mu się dotrzeć do dzrzwi pukanie zostało ponowione trzykrotnie.
- Anieli nadali tego łachudrę- rzekł gospodarz i otworzył drzwi.
- MiB!- ten okrzyk piekielnik rozpoznałby wszędzie. Należał do Sulii. Niestety nie wróżył nic dobrego- Był u Ciebie Sanctum? Tylko nie kłam!
- Ano był, był...
- Prosił o pomoc?
- Prosił.
- Pomogłeś?
- Jak Bo... ekhm... Lucyfera kocham- tak!
- Nie wierzę Ci!
- Sulko najwspanialsza, niech piekło zamarznie, jeżeli nie mówię prawdy!
- Piekło powiadasz... - zagadnęła nieufnie elfka- no to pokaż mi proszę jak pomogłeś arcymagowi...
Diabeł wyszedł z domu i ruszył szparkim krokiem pod osadowe Drzewo Nowin, pod którym... siedział Sanctum
- O proszę, zrobił jak poradziłem: siedzi i zagaduje mieszkańców!
Sulia tylko przewróciła oczami i w duchu zaczęła błagać Mahadevę o nowe pokłady cierpliwości...